środa, 2 lutego 2011

Ostatnio nie widzę żadnej sensowności w moich działaniach, boję się niektórych ludzi, no bo tak, na dodatek zamiast dać Klaudii łyżwy przed tym jak pojechała na lodowisko kazałam jej z nimi iść na lekcję, i sama nie wiem czemu to zrobiłam, postanawiam sobie jakąś rzecz, zapominam sobie, a potem niszczę wszystko co mam na drodze, a w domu udaję atak padaczki, ale to ostatnie to w sumie przez Gabryśkę.
W najbliższym czasie należałoby ogarnąć syf w szafce w szkole, dzisiaj uznałam że możemy otworzyć jakaś wypożyczalnie, 2 pary łyżew, czapki, szaliki, bluzy, 5 par butów, skarpetki, t-shirty czego dusza zapragnie.

+'pojechołom se do miasta i sprzedałam świniee jeee' Wioleta z lidla <3
+ w powietrzu wisi zapach grandy, teraz tylko zostajesz Ty i twoje zdanie !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz